czwartek, 27 marca 2014

Pierwsze jedzonko, a wiec pokarmy stale

Pierwsze prawdziwe jedzonko, a wiec pokarmy stale....

Sprawa wydaje sie taka prosta, a wcale taka nie jest...
Polki w sklepach uginaja sie od roznorodnych sloiczkow z jedzonkiem dla naszych maluchow - ale co tu wybrac?


Co bedzie najlepsze?
Czy kaszki, czy owoce, czy warzywa...?
Zdania jak zwykle podzielone... 
Zaopatrzylam sie w pare gotowych dan, ale pomyslalam jednak ze na poczatku sprobuje sama cos upichcic dla mojego synka

Pielegniarka, ktora regularnie odwiedza nas od urodzin Samuelka, poradzila mi zaczac od warzyw, a najlepiej ziemniakow. Owoce sa slodkie i dzieci z pewnoscia zdaza je poznac i polubic... W sumie logiczne..

A wiec do dziela!
Lubie gotowac, wiec eksperymentowanie dla mojego synka, to sama przyjemnosc..
Dostalam pomocna ksiazeczke, w ktorej jest wyszczegolnione w tabelkach, co dokladnie i w ktorym miesiacu, moze spozywac nas dzidzius.

Pierwsza 'potrawa' byly ziemniaczki z marchewka.


Ugotowalam je w microfali - tak poradzila pielegniarka. No i fakt - wynik byl zaskakujacy - szybko i sprawnie mini-porcja gotowa...

Uzylam:
*ziemniaczka o wadze 50g
*pol marchewki ok 25g
*troche masla do smaku
*woda do pokrycia warzyw

Ugotowane warzywa zmiksowalam, dodajac mleka modyfikowanego oraz wody do uzyskania odpowiedniej konsystencji...
Pycha :-)

 No a dalej to juz mozna eksperymentowac....

Ulubionym daniem Samcia (jak na razie) jest:
  


A pozatym eksperymentujemy z

cukinia
groszkiem
pasternakiem
pietruszka

Probowalismy tez kaszki na samym poczatku, ale teraz bardzo rzadko po nie siegamy, gdyz moj synek za nimi jakos nie przepada...
Jedyna ktora mu smakowala to byla ryzowa...

No i jemy tez mus z owockow - ale nie duzo a wrecz okazjonalnie... zazwyczaj z jablek i bananow, ale pare dni temu dalam Samciowi kawalek melona to possania - ale byla zabawa!
I jaka ulga dla wyrastajacych zabkow...!

Bardzo bym chciala, zeby dieta mojego synka byla zdrowa i jak najbardziej urozmaicona, wiec staram sie juz teraz przekazywac mu zdrowe nawyki...

Moj synek to przeciez cale moje zycie - moj SKARB ;-)

3 komentarze:

  1. Czytałam, że w Gerberkach z mięsem jest najgorsze mięsko oddzielane mechanicznie ;/ Lepiej samemu gotować dania dla dziecka niż karmić go świństwem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Jestem dokladnie tego samego zdania!
      Zaopatrzylam sie w pare sloiczkow kiedy Samuel byl jeszcze malutki i bylismy w Polsce, ale szybko doszlam do wniosku ze bede gotowac sama - wtedy wiem co tak naprawde daje maluszkowi!
      Dziekuje za komentarz i pozdrawiam:-)

      Usuń