piątek, 25 kwietnia 2014

Jak schudnąć po ciąży? cz. 2/3

ODPOWIEDNIA DIETA

Na początku chcę zaznaczyć, że nie jestem dietetykiem, ani żadnym fachowym znawcą, piszę tylko swoje własne przemyślenia, obserwacje i to co sama sprawdziłam.

Nie spodziewajcie się też jakichś mega odkryć - wiele spraw które poruszę pewnie są Wam dobrze znane.

Nie jestem osobiście zwolenniczką restrykcyjnych diet, chociaż rozumiem osoby które się na takowe decydują. Ja po prostu nie nadaję się na coś takiego, za szybko rezygnuję :-)
Mam jednak parę nawyków żywieniowych, których staram się trzymać.

Min. 2 litry wody w ciągu dnia.
Co rano przygotowuję wodę z cytrusami, wstawiam do lodówki i wypijam w ciągu dnia.
Staram się też mieć małą butelkę wody ze sobą gdy jestem poza domem.



Uwielbiam banany. Nie dość że są pożywne, to poprawiają nastrój!
Staram się codziennie jeść 6 porcji owoców/warzyw.
Dostarczają dużo energii i są świetną przekąską.

 
Kiedy mój mąż sięga po jakieś orzeszki/chipsy, ja przygotowuję sobie jabłka lub marchew   
w miseczce z wodą (aby były bardziej chrupkie i soczyste przez dłużej) i nie kuszę się na jego smakołyki.
Spożywanie owoców i warzyw jest o tyle dobre, że zapewniają uczucie sytości bardzo szybko i dość długo, więc łatwiej się ograniczać co do innych rzeczy.

Dbam też o to, by w lodówce znajdował się zdrowy krótkoterminowy sok bez cukru (lub sama go przygotowuje gdy mam czas).

Aby prawidłowo dbać o zdrowie warto przyjmować witaminy i minerały - szczególnie przydatne po ciąży, kiedy dzidzia wszystko z nas zabrała :-) Ale oczywiście w tej sprawie warto skontaktować się przynajmniej z farmaceutą, który doradzi co i jak.

Mam też sporo fajnych, prostych i smacznych przepisów na posiłki które zawierają mało kalorii i które 'nie zaszkodzą' w odchudzaniu, które chętnie zamieszczę, jeśli będziecie miały takie życzenie. Dajcie mi tylko znać. Znam też parę fajnych przepisów z diety kopenhaskiej, dukana i 'kuracji zupowej' bardzo popularnej w Danii. Ale nie chce wszystkiego tu pisać po ten post będzie miał 100 stron :-)

Jestem tego zdania, że jedzenie ma być przyjemnością, więc nie katuję się jedzeniem sałaty przez tydzień, tylko normalne zdrowe posiłki, oczywiście uważając na zawarte w nich kalorie.

Wiem, że Was niczym nie zaskoczyłam, ale jak wspominałam na wstępie, są to moje zasady żywieniowe które stosuję od lat.
Żeby Was bardziej zachęcić i zmotywować, przyznam się, że 3 lata temu schudłam 12 kg w 6 miesięcy. Ale o tym troszkę więcej w następnej części do której serdecznie zapraszam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz