środa, 21 maja 2014

Promienna i nawilżona skóra MAMY

Lato zbliża się wielkimi krokami, więc dziś chciałabym wspomnieć o moich metodach na promienną, ładnie opaloną i nawilżoną skórę.
 Jak wiadomo, ciąża pozostawia po sobie niejedną pamiątkę i często trzeba zatroszczyć się o nasze ciało w szczególny sposób.

Dla mnie kondycja mojej skóry jest bardzo ważna. Mam dlatego kilka sprawdzonych sposobów na jej odżywienie i poprawę kolorytu.

Mieszkając w Skandynawii, niestety nie mam okazji często korzystać z cudownych promieni słonecznych. Dlatego aby moja skóra miała ładny kolor przez cały rok, jem dużą ilość owoców i warzyw które zawierają dużą ilość beta-karotenu. Dzięki temu zauważyłam, że  jak już jestem na słońcu, to szybciej się opalam
 
Ja preferuję marchew w każdej postaci - surową, gotowaną lub korzystam z sokowirówki kiedy mam czas i przygotowuję sobie świeży sok.
Szpinak również zawiera dużo beta-karotenu i dlatego często pojawia się na moim talerzu.
Uwielbiam też brzoskwinie i nektarynki. Kiedy jest na nie sezon, jem ich bardzo dużo. Są pyszne, pożywne, mają mało kalorii (1 brzoskwinka 40-45 kcal) i efekt widzę na prawdę szybko.

Inne źródła beta-karotenu:
  • żółte i pomarańczowe warzywa: marchew, dynia, pomidory
  • żółte i pomarańczowe owoce: morele, brzoskwinie, nektarynki, melon, mango
  • zielone warzywa liściaste: szpinak, kalafior, brokuły, sałata, cykoria, włoska kapusta, jarmuż, liście buraka, rzepa, gorczyca
  • inne warzywa i owoce: szparagi, groszek, wiśnie, suszone śliwki
Spożywanie beta-karotenu właśnie w taki sposób jest według mnie najlepszy i najbezpieczniejszy, gdyż łykając tabletki z jego zawartością możemy w pewnym momencie mieć go za dużo i zgromadzi się on w naszych tkankach tłuszczowych oraz jego nadmiar uwidoczni się w żółtym kolorze skóry.

Beta-karoten chroni też skórę przed wysuszeniem i starzeniem!!

Pijąc codziennie dużą ilość wody, około 2 litrów, widzę że moja skóra 'balsamuje' się od środka, ale używam też balsamów, kremów i olejków do nawilżania jej na zewnątrz.
Polecam też wszelkiego rodzaju peelingi.

 Moja ostatnia metoda, szczególnie przydatna teraz jak mam małą dzidzię, to korzystanie z przyśpieszaczy do opalania. Mam swoje sprawdzone i skuteczne kosmetyki (np ten od DAX COSMETICS) i cenię je sobie szczególnie wtedy gdy mam niewiele czasu na opalanie. Smarując się takim kosmetykiem wystarczy mi nawet 30 minut na słońcu i już jest efekt. Smaruję się nim też wtedy gdy na przykład idę na spacer z synkiem - żeby moje na przykład nogi, przyciągnęły trochę tych cudownych promieni. Ahh uwielbiam słońce! :-)
Przyspieszacze chwalę sobie również dlatego, że mocno nawilżają skórę i przy krótkim opalaniu, skóra nie zdąży się wysuszyć, tak jak w wypadku leżenia na słońcu pół dnia.

Zachęcam więc wszystkich do zapodania swojemu organizmowi większej niż dotychczas dawki beta-karotenu i pamiętaniu o nawilżaniu skóry już od dziś, a do lata będziecie pięknie "muśnięte słońcem" i zahartujecie skórę i przygotujecie do lata, miejmy nadzieję że ciepłego i słonecznego!


2 komentarze:

  1. Witaminy i minerały zawarte w owocach i warzywach o wiele łatwiej się wchłaniają i są dużo bardziej wartościowsze dla naszego organizmu w porównaniu do tabletek. Dlatego spożywanie ich w odpowiednich ilościach jest sprawa kluczową, widzę że świetnie sobie z tym radzisz i cudnie wyglądasz!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze byłam wielką fanką owoców i warzyw w różnej postaci i myślę że tak raczej zostanie i tak samo zachęcam do tego innych - efekty są super:-)

    OdpowiedzUsuń