sobota, 28 czerwca 2014

Kto biegnie ze mną?

Za oknem cudowna pogoda, idealna do biegania temperatura w wysokości 18´C.
 
Pierwszy raz mam okazję biec w godzinach porannych. Ciekawa jestem różnicy, którą na pewno zauważę, bo zazwyczaj biegnę około 21, kiedy moja dzidzia śpi, ale jestem już wówczas zmęczona całym dniem i moje ciało nie zbyt chętnie ze mną współpracuje...

A dziś, wypoczęta... (jak na miarę mamy 8 miesięcznego smyka oczywiście, który wielokrotnie się w nocy przebudza - ach te zęby!)
no i jestem w dobrym nastroju, bo zapowiada się piękny dzień, w towarzystwie moich dwóch ukochanych mężczyzn - Ale mi dobrze! :-)

A więc żeby nie przeciągać, życzę wszystkim cudownego dnia i mam nadzieję że ktoś tam, gdzieś tam biega ze mną :-)





P.S. Przyglądając się swojemu zdjęciu widzę że jakaś taka wygnieciona jestem - ale co tam! Jestem sobą, nie udaję, co widać na załączonym obrazku! :-)

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również zapraszam do zarażenia się zamiłowaniem do tego sportu ;-)

      Usuń
  2. I jak poszło? Jak Twoje samopoczucie po porannym biegu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samopoczucie ekstra - cały dzień rozpierała mnie energia po moich 7 przebieganych kilometrach! :-)

      Usuń
    2. 7 km to już całkiem ładny dystans :)

      Pozdrawiam i jeszcze więcej radości z biegania życzę :)

      Usuń
    3. Oj tak, ja też jestem z siebie dumna, chociaż jako instruktorka fitnessu powinnam mieć trochę lepszy wynik, no ale... nie od razu Rzym zbudowano! :-)

      Usuń
  3. ja niestety nie znoszę biegać, ale mam nadzieję, że Tobie było przyjemnie, o tej porannej godzinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, było mega. Ja kiedyś też nie znosiłam biegania, ale czego się nie robi by po ciąży znów wyglądać jak człowiek :-) A teraz nawet sprawia mi to przyjemność, szczególnie kiedy widzę szybkie rezultaty i ogólnie poprawę samopoczucia! Może się kiedyś też zarazisz... :-)

      Usuń