czwartek, 19 czerwca 2014

Rozmowa kwalifikacyjna

Rozmowa kwalifikacyjna

Kiedy szukamy pracy, mnóstwo myśli przechodzi przez naszą głowę.
Co napisać w naszym CV, jakie szczegóły potrzebne a jakie zbędne.
 Kiedy to się uda i nasze podanie wzbudzi zainteresowanie, nadchodzi kolejny dylemat.
W co się ubrać na rozmowę kwalifikacyjną!!

Chciałabym poświęcić ten post właśnie na sferę wizualną, a więc jaki strój ubrać aby otrzymanie pracy było niemal gwarantowane :-)

Po pierwsze, wszystko zależy od tego o jaką pracę się ubiegamy.
Po drugie miejsce zamieszkania/kraj w którym mieszkamy to kolejny bardzo ważny aspekt, bo w róznych zakątkach świata są różne zwyczaje. 

Zaznaczam z góry, że mieszkam w Danii, więc ja będę sugerować się szukaniem pracy w tym kraju, ale myślę, że gdzie indziej również mogą się przydać te wskazówki.

Przyjęło się, że na taką rozmowę trzeba ubrać się elegancko, najlepiej w jakąś garsonkę. Oczywiście ma to swoje zastosowanie gdy ktoś ubiega się o pracę, gdzie właśnie w takim stroju się pracuje, chociażby w biurze, banku itp.

A co wtedy, gdy szukamy pracy gdzie indziej?
Jako fryzjerka?
Asystentka stomatologa?
Pielęgniarka?
Instruktorka fitnessu?
Kelnerka w kawiarni?

Ja uznaję poniższą zasadę:

Ubierz się tak, aby przyszły pracodawca mógł sobie ciebie wyobrazić na danym stanowisku właśnie w tym stroju w którym przyszłaś na rozmowę. To działanie trochę psychologiczne, ale uwierzcie mi że działa.

Jakiś przykład?

Idąc na spotkanie o pracę do stomatologa, warto ubrać się w jasne kolory, mogą to być beże lub biel. Warto również spiąć włosy, oszczędzać na biżuterii i perfumach. Oczywiście cała stylizacja musi być elegancka, ale zarazem swobodna.
Naszemu ewentualnemu pracodawcy, od razu skojarzymy się z osobą pracującą w przyszłości w jego gabinecie.

Idąc na spotkanie o pracę w fitnessie, można ubrać się w dresy. Serio!! Oczywiście nie jakieś obdarte, brzydkie, rozciągnięte, ale przyzwoity strój treningowy. Również sprawimy wrażenie osoby, która już pracuje w takim miejscu.

Dlaczego ten sposób działa?

Każdy z nas ma w głowie obraz osób na różnych stanowiskach.
Kierownicy szukający pracownika również.

Każdy z nas wie jak wygląda pielęgniarka, mechanik, ogrodnik czy kucharz.

Dlatego wybierając strój do przyszłej pracy, sugerujmy się właśnie tym.
Może to oznaczać, że musimy pokonać pewne opory czy bariery, ale warto

Oto przykładowy strój na rozmowę kwalifikacyjną o pracę jako np
fryzjerka, kelnerka lub sprzedawca do sklepu odzieżowego:
 Luźna bluzka bokserka i białe dopasowane rybaczki


Skórzana kurtka dopasowana, kolorystycznie pasująca torebka oraz szpilki, dodające elegancji i szyku do naszego stroju jak i zasygnalizują delikatnie pewność siebie.

Niestety nie mam przy sobie swego osobistego fotografa w tym momencie, wiec na razie tylko takie zdjęcie, które sama sobie byłam w stanie zrobić :-)
 
Przy innej okazji pokaże jak ta stylizacja prezentuje się na mnie w całej okazałości, a tymczasem żegnam się z Wami, i dajcie znać co sądzicie o mojej metodzie oraz stylizacji jak również czy bylibyście gotowi użyć tej metody zamiast ubrać standardową garsonkę:-)

Pozdrawiam Ciepło

7 komentarzy:

  1. Bardzo dobrze piszesz. Pierwsze wrażenie jest najważniejsze w rozmowie kwalifikacyjnej. Bo nawet jak masz same piątki z egzaminów a wyglądach jak niechluj to nikt nie będzie chciał z Tobą pracować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak!
      Oczywiście ubiór musi też pasować do naszej osobowości, bo nie każdy poszedłby z bluzką z tygrysem, jak na przykład ja :-)
      (Na nowo dodanej fotce trochę lepiej widać jak prezentuje się strój na mnie..)

      Usuń
  2. no to mnie zaskoczyłaś, bo ja zawsze myślałam, że trzeba się ubrać elegancko na rozmowę. W sumie z drugiej strony, byłam tylko na jednej rozmowie i byłam ubrana normalnie :P Ale to było w Anglii. Chyba faktycznie masz racje :)

    Bardzo spodobała mi się Twoja propozycja ubioru na rozmowę :) A butki są boskie! :D Szkoda, że ja za bardzo nie umiem chodzić w takich :P Przeważnie to jakieś płaskie noszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)
      Ja od małego chodziłam po domu w obcasach mojej mamy i tak mi jakoś zastało... :-)
      Trening czyni mistrza, chociaż DUŻO zależy od butów - niektóre są po prostu niewygodne i już! Ale te są super, inaczej nie wybrałabym ich, bo chodziłabym jak pokraka :D

      Usuń
  3. Brawo Lindo - w ciekawy sposób przedstawiłaś podejście do sfery ubioru na rozmowie kwalifikacyjnej.

    Wpływając na podświadomość przyszłego pracodawcy - możemy sprawić- że będzie chciał wybrać właśnie nas z setki potencjalnych kandydatów na to stanowisko. Pierwsze wrażenie jest najważniejsze ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Możemy nawet mieć 100, 200 dyplomów i tytułów ale - jak właściwie tego faktu nie "sprzedamy" to nic nie wskóramy.
    Wiem z doświadczenia, że najpierw jest obraz (czyli my), potem słowo (stosowna do sytuacji "gadka"), później przekaz tekstowy (to co mamy w dokumentach aplikacyjnych).


    I jeszcze jedno mam spostrzeżenie - jak idziemy do pracodawcy - myślmy o sobie pozytywnie.

    Niech nie przeraża nas myśl - że idziemy na rozmowę. Wiadomo - że denerwujemy się w takich sytuacjach.

    Zacytuję wypowiedź osoby (której nazwiska nie pamiętam); prowadziła u nas zajęcia aktywizacyjne na studiach:

    "Tak samo - jak Wy poszukujecie i potrzebujecie pracy - pracodawca potrzebuje Was".

    Dlatego robimy "dobre" pierwsze wrażenie :) i idziemy na rozmowę :) Pozdrawiam

    '


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, pozytywnie myślenie zawsze się sprawdza i odrobina pewności siebie również nie zaszkodzi.
      Poza tym uśmiech jest według mnie niezbędny. Kiedy się uśmiechamy automatycznie wybieramy inne słowa i wydajemy się być bardziej przyjaźni. Warto myśleć nawet o tak małych szczegółach, bo w sumie trudno w paru chwilach przedstawić całą swoją osobowość, całą siebie... ::-)

      Usuń