niedziela, 2 listopada 2014

Jak dbać o związek, by pierwsze uczucie nie wygasło?

Za nami 6 rocznica ślubu. Ale ten czas leci. Pamiętam dzień naszego ślubu jakby to było wczoraj. Był to jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu.

Ukochany mężczyzna, piękna suknia z welonem, olbrzymi tort i wszystko dokładnie tak jak sobie wymarzyłam.




I to już 6 lat.
Pięknych lat w których wiele się działo i w których my też się zmieniliśmy.
Każdy się zmienia z biegiem lat.


Jak dbać o związek by z biegiem lat i wraz ze zmianami jakie w nas następują, przybliżać się do siebie i pięlęgnować to pierwsze uczucie jakie nas połączyło?

Jakie Wy macie sposoby?

Nie sposób napisać tu o wszsytkich sposobach, więc wspomnę o dwóch które my sobie chwalimy :-)

1. Rezerwowanie czasu dla siebie.

Będąc świeżo upieczonymi rodzicami, czasem cięzko myśleć o tym, by robić coś dla swojego małżenstwa, bo większość kręci się wokół maleństwa. Jednak warto poświęcać czas sobie nawzajem i to regularnie.

My mamy taki zwyczaj że co miesiąc urządzamy sobie randkę.  Nie zawsze udaje nam się wyrwać z domu, więc robimy sobie randkę w domu w takich sytuacjach:-)

Uważam że jest to super sposób na podtrzymywanie ciepłego uczucia między małżonkami, bo przypominają się te pierwsze chwile, kiedy to o siebie zabiegaliśmy.
A zabiegać trzeba przecież cały czas.




Dobrze jest mieć jakiś stały termin takich randek.
Czasem się stroimy i wychodzimy gdzieś na kolację, a czasem siedzimy w dresach na kanapie z lampką wina i rozmawiamy. Do późna.
Czasem oglądamy stare fotki, czasem jakiś film a czasem włączamy stare kawałki z youtube i nieraz muzyka nas porywa do tańca.
Czasem jest lampka wina, czasem dwie.



Bardzo lubię ten czas. Uważam że rozmowa jest bardzo ważna w związku. O uczuciach, poglądach, wspomnieniach
To niezwykle wzmacnia.

Codzienność to często rozmowy o dziecku, wychowaniu, pracy, o kłopotach, wydatkach itd, a rezerwując sobie wspólny czas można porozmawiać tak jak kiedyś, kiedy się poznawaliśmy.

Uważam że poznawania nie ma końca, bo mimo tego że znam swojego męza na wylot - to co chwilę mnie czymś pozytywnym zaskakuje. I ja jego tak samo.
Nikt z nas nie jest 30 lat taki sam. Zawsze coś w nas się zmienia. I to jest piękne.
Bo uczucia mogą się budzić na nowo.

2. Całowanie

Tak, będzie o całowaniu :-)
Piękna sprawa, tak w ogóle.

Lubicie się całować?

Ostatnio słuchałam pewnego duńskiego psychologa który radził różnym parom, jak uniknąc monotonii w związku.
Głównie mówił o całowaniu.

I wiecie co?
Tak sobie myślałam i analizowałam i zgadzam się z tym co mówił.
 Całowanie jest czymś niezwykle bliskim i cudownym. A my Europejczycy tak mało całujemy w stosunku do innych części świata.

Całowanie bardzo przybliża, wzmacnia więzi i rozbudza miłość. I nie chodzi tylko o tą erotyczną część całowania między mężem a żoną, ale również innymi członkami rodziny.
Siostrą, bratem, przyjaciółką, dzieckiem.

Ten psycholog mówił o tym, jakież to ważne by jak najwięcej całować swoje dzieci, nawet te starsze, by uczyły się okazywać miłość i by czuły się kochane.

W Danii gdzie mieszkam, całowanie jest takie trochę tabu, i dziwnie to wygląda jak mama daje synkowi 10-letniemu buziaka. Trochę nie wypada. Przyjaciółkę też wystarczy tylko delikatnie przytulić, bo buziak to taki trochę nie na miejscu. 
Ale dlaczego?

Ja uważam że wszystkie buziaki są cudowne i lubię obdarowywać nimi najbliższych:-)

W programie który oglądałam, ten psycholog mówił o tym jak bardzo całowanie zbliża ludzi do siebie. Całowanie jest dla nas czymś bardzo osobistym i intymnym. 
W ten sposób okazujemy uczucia. Ciężko jest UDAWAĆ całowanie.

Podał przykład aktorów, dla których sceny całowania są najtrudniejsze. Łóżkowe są o dziwo łatwiejsze, bo są udawane. A całowania nawet na planie nie a się udawać.

Bardzo mnie ten temat zainteresował i doszłam do wniosku, że ów psycholog miał dużo racji.

Tak więc krótko mówiąc aby uczucie w małżeństwie cały czas rosło, musimy się całować! :-)

Tak więc kochani, urządzajcie sobie randki i całujcie się!!! :-)

Co o tym myślicie?
Jakie Wy macie sposoby by dbać o Wasz związek?

Pozdrawiam Was gorąco i przepraszam, że tak rzadko tu jestem ale doba jest poprostu za krótka ostatnio, a przecież muszę też porandkować :-)

2 komentarze: