poniedziałek, 8 grudnia 2014

Mini zakupy na poprawę humoru :-)


Ostatnio jest tak mega zimno za oknem, że poważnie zastanawiam się nad przeprowadzką gdzieś do ciepłych krajów...


No ale to tylko marzenie... Przejdźmy więc do rzeczywistości :-)

No cóż aby poprawić sobie trochę nastrój wybrałam się na mini zakupy do Ikei. Mebli aktualnie nie potrzebuję więc buszowałam sobie w dodatkach do domu. Szczerze, uwielbiam wszelkie dekoracje do mieszkania i różne takie inspiracje. Co prawda nie lubię zagracać sobie mieszkania, ale jakieś małe nowe "akcenciki" mogą być ;-)
 

Szukałam ostatnio jakiejś nowej narzuty na łóżko i zakochałam się w tej:


Bardzo podobają mi się narzuty i poduszki na taki "stary styl". No wiecie - chodzi mi o taką wielką, mięciutką narzutę i wielkie poduszki z poszewkami z falbankami i wszystko w białych, kremowych kolorach.

Dla przykładu kilka fotek poniżej:






Poszewki i poduszki kompletuję powoli na allegro i widziałam że w H&M home też mają fajne poszewki więc jak już wszystko upoluję, to zdam relację :-)

Kupiłam też biały kocyk - na pewno się przyda w nadchodzących mroźnych dniach :-) 
  
Mini świeczki zawsze mile widziane w okresie jesienno-zimowym

Uwielbiam zapachowe świeczki z IKEI a szczególnie "LUGGA" o delikatnym zapachu świeżej pościeli. Uwielbiam ten zapach bo jest delikatny, przyjemny i zapach świeczki po zapaleniu jest w całym mieszkaniu... Koniecznie musicie ją przetestować :-)
 
Kupiłam też szarą świeczkę o zapachu różanym. Zapach jest przepiękny i mocny, chociaż świeczki jeszcze nie rozpakowałam to zapach jest na prawdę intensywny. Rózano-waniliowy - bardzo przyjemny :-) 

Ostatnio, mając dostęp do kosmetyków Victoria's Secret, czaiłam się na najnowszy zapach Fearless i skusiłam się na mgiełkę do ciała. No wiecie, czasem trzeba sobie zrobić prezent :D Zapach jest cudowny. Każdy kto go wącha jest zachwycony. Nie wiem jak oni komponują te różne mieszanki zapachowe, ale naprawdę są świetne.

Owa mieszanka zapachowa to czarna porzeczka, irys purple diamond i olejek z korzenia irysa. Chociaż ja żadnej porzeczki tam nie wyczuwam, ale skoro tak producent zapewnia, to pewnie tak jest :-)


Zapach bardzo kobiecy, taki wręcz luksusowy. Bardzo przyjemny i nie męczący.
Zapach niezwykle trwały - chociaż mgiełka (którą ja zakupiłam) niestety nie jest aż taka trwała jak perfumy, no ale nie mogę narzekać, bo zapach jest identyczny i tak samo mocno nasycony. A dla tej różnicy cenowej pomiędzy mgiełką do ciała a wodą perfumowaną, mogę się częsciej psikać - i tyle :-)


To tyle nowości u mnie, czekam teraz na jakieś wiadomości jakie skarby Wy upolowałyście lub dostałyście :-)

Zmykam pić moją ulubioną chai latte słuchając piosenki która ostatnio wpadła w mi w ucho :-)


Miłego popołudnia
Buziaki

2 komentarze:

  1. Też uwielbiam sprawiać sobie takie przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne! Nie ma to jak prezent od samej siebie :D

      Usuń