czwartek, 11 grudnia 2014

Zabieram Was do przebieralni...

Uwielbiam robić zakupy. 
Najchętniej sama. 
Trochę może egoistycznie, ale uwielbiam taki czas tylko dla siebie. 
Mogę się odstresować, odpocząć i spokojnie rozejrzeć.. 
Szczególnie uwielbiam polskie centra handlowe bo są jakieś takie przytulne i mają wszystkie te sklepy których ja nie mam tu u siebie... (w szczególności lubię galerię bałtycką którą zawsze odwiedzam będąc w Gdańsku) :-)

Nie wiem czy Wy też tak macie, ale ja będąc w różnych centrach handlowych, sklepach, butikach itd zawsze znajduję mnóstwo ciuchów które mi się podobają...
No i idę do przebieralni....


Tam jednak często się okazuje że większość rzeczy które wybrałam kompletnie mi nie pasują. 

Na przykład lubię swetry oversize ale czasem czuję się w nich jak w worku, bo jakieś takie nie-kobiece choć na wieszaku wyglądały fajnie...
Czasem gdy wybiorę coś bardziej dopasowanego to z powodu biustu wyglądam mega grubo i jakoś tak jest mi nie-komfortowo... 
Sukienki maxi - sprawiają że wyglądam na 20 cm niższą, a i tak do wysokich nie należę....







Ach nie dogodzisz.... ;-)
Też tak czasem macie..?

Mam natomiast przyjaciółkę (mini rozmiarów tak przy okazji) która NIEWAŻNE co założy, zawsze piękne w tym wygląda. Oj chyba poważnie muszę się wziąć za siebie żeby dorównać jej XS rozmiarom :D

Z drugiej jednak strony, jak mogliście się dowiedzieć z TAGU O MNIE bardzo lubię allegro i często na nim szperam i wyszukuję jakieś fajne okazje, w tym sporo ciuchów. Co ciekawe, to co zamawiam ZAWSZE pasuje na mnie idealnie - jak by było szyte na miarę...
Aż dziwne, prawda, bo często kupuję tak na "oko" i przez internet nie ma przecież możliwości przymiarki....
Ale cieszę się bardzo, że chociaż na necie mogę coś kupić i nie muszę tak do końca się załamywać że nic na mnie nie pasuje :D 



A jak jest z Wami?
Gdzie Wy najbardziej lubicie kupować ubrania?
Internet czy sklepy?
Może coś szczególnego polecacie?


11 komentarzy:

  1. Widziałam tą bluzeczkę z baskinką w kwiatki w H&M i się zakochałam. Nasze dochody jednak zmuszają mnie do czekania na wyprzedaże :P Ale właśnie ja noszę 34 i z reguły te ubrania zostają i zwykle udaje mi się upolować to, co sobie upatrzyłam przecenione nawet o 70% :P Na prawdę jestem wyprzedażową i lumpeksową farciarą. Wręcz legendy o mnie chodzą, takie perełki potrafię wyczaić :P A na bluzeczkę w kwiatki- oj będę czyhać jak pantera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara i Cwaniara w jednym! ;-)
      No takie przywileje osób drobnych ;-) Zazdroszczę :-)

      Jeśli chodzi o bluzkę z baskinką to kilka miesięcy temu kupiłam podobną, też w te same kwiatki tyle że z grubego materiału, z krótkim rękawem i zamkiem na plecach (możesz sobie zobaczyć jak chcesz: http://happymamaa.blogspot.dk/2014/09/kilka-nowych-zdobyczy.html ) no i bardzo ją lubię, pięknie się układa - no a jak zobaczyłam tą no to też musiałam przymierzyć. Podobna, ale zawsze inna - wiesz jak to jest :D Ta ma głębsze wycięcie na plecach, długie rękawy, no i cienka bawełna... Piękna no ale wszystkiego mieć nie można ;-) Chociaż czułam się w niej jakoś tak grubo niestety, ale to pewnie wina tego cienkiego materiału :/

      Usuń
  2. Ja niestety mam wręcz odwrotnie - muszę się nieźle naszukać żeby coś ładnie na mnie wyglądało - ale to nie zmienia faktu, że również uwielbiam zakupy - choć ostatnio częściej odwiedzam dział dziecięcy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha skąd ja to znam?! :D Ja też za każdym razem będąc w sklepie zachodzę na dział dziecięcy a "allegro-dziecko" mam w zakładkach :D Tak to już jest z nami mamami :-)

      Usuń
  3. Ja także uwielbiam robić zakupy, przymierzać,szperać...aby czasami po godzinie, dwóch wyjść .... nie kupując nic i udać się do następnego sklepu ;)

    Taka już nasza natura kobieca choć znam kilku mężczyzn, którzy uwielbiają buszować po sklepach :)

    Pamiętam sytuację - kiedy towarzyszyłam koledze z pracy w wyborze ciuchów i ... nie mogłam się doczekać kiedy on skończy obchód sklepu i przymierzanie :)

    To jednak był epizod a ja w tamtym dniu padnięta po pracy :) Przeważnie to ja robię długie i duże obchody :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja często tak mam że jak idę z kimś to się szybciej męczę bo za dużo wrażeń jak na raz.
      Za to mój najlepszy towarzysz zakupowy jak dotąd to mój syn :-) Bułka w jedną rękę, w drugą zabawka i nic mu więcej do szczęscia nie trzeba :-)

      Usuń
  4. Ja niestety jestem tak niska, że mam odwieczny problem ze dobrych spodni. Zazwyczaj kończy się na skracaniu ;)
    Ale Ty msz super figurę! Ja muszę sobie na taką jeszcz sporo popracować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana, chociaż sama uważam trochę co innego ;-)
      Ja też jestem niska (160cm) ale zawsze udaje mi sie znalezc dobre spodnie na allegro. Tanie, fajne i wygodne i dobra dlugosc:-)

      Usuń
  5. W galerii bałtyckiej byłam aż dwa razy, a mam dosyć blisko ;) Teraz furorę robi Riwiera w Gdyni - mozesz się wybrac jak będziesz w pobliżu ;)
    Ja osobiście od zawsze buszuję po lumpeksach- mam mnóstwo sukieneczek z lumpka i innych rzeczy. Można trafić wszystko za groszowe ceny- więc jak ide do galerii to wszystkie ceny wydają mi się zbyt duże;D i mam podobnie jak Ty- podobaja mi się te swetry oversize i też mam wrażenie , że wyglądam w nim jak w worku ;DD a na każdej innej osobie moim zdaniem wyglądają super hehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe...
      Ja wiekszosc ciuchow kupuje na allegro i bardzo sobie chwale ale galerie baltyczka bardzo lubie, chociaz nie kupuje tam jakos mego duzo. Tylko jakie tam male skarby :-)
      Ale i tak polskie centra handlowe sa DUZO tansze niz w Danii, wiec dla mnie i tak juz jest taniej :-)

      Usuń