czwartek, 2 kwietnia 2015

Marzec w zdjęciach

Minął marzec, wieć... zostało 3 miesiące do wakacji!!!! :D
Wiosna nadchodzi dużymi krokami, co widać i czuć w powietrzu...

Uwielbiam wiosnę, uwielbiam kiedy wszystko się budzi do życia, robi się kolorowo i jasno...
No i bliżej do lata.. A lato to moja ulubiona pora roku :-)

Poniżej nasz marzec w zdjęciach...
 
Mój męzuś ciągle robi mi niespodzianki, ach jak to lubie... :-)

Polubiłam ostatnio koktajle i świeże soki, są zdrowe, małokaloryczne i sycące i o to chodzi:-)
 
Mój mały Wędrownik :-) Wszedzie by chodził i wszystko poznawał.. :-) Niestety mało mam zdjęc z naszych spacerów, bo muszę mieć oczy dookoła głowy i nawet nie myślę o cykaniu fotek ;-)
 
W zabawkach... :-)
 
Bardzo lubię takie dekoracje do deserow... Pewnie niedługo coś z nich wykombinuję :-)
 
Weszło mi w krew kupowanie zdrowych produktów w sklepach i dzięki temu łatwiej mi przyrządzić zdrowy posiłek... Zauważyłam, że jeśli mam w domu ciastka lub czekoladę "niby dla gości" to po prostu je zjemy sami, czego chciałabym uniknąc. Dlatego lepiej ich po prostu nie kupować, a jak przyjdą goście samemu coś upichcić albo szybko skoczyć do sklepu ;-)
Fajny patent, nie? :-)
 
Moje kanapki z "tekturki" :-)
 
Często robimy sobie z mężem sałatki owocowe na podwieczorek... Niby nie powinno się jeść owoców wieczorem, ale nam to jakoś nie przeszkadza a wręcz bardzo lubimy :-)
 
Mój synuś to niezły łobuż! :-)
 
Czipsy bananowe - mniam!
Świetna przekąska do filmu wieczorami :-)
 
A to te ciastka dla gości :-)
...które w końcu sami zjedliśmy :D
 
Mój mężuś mnie rozpieszcza kwiatami....
 
...a ja jego pysznymi śniadankami :-)
 
...chociaż sama jem bardziej dietetycznie :-)
 
Mój synuś jest wszędzie - dosłownie :-) :-)
 
Moje nowe kubeczki, które bardzo lubię...
Ostatnio lubię wszystko z fajnymi cytatami... :-)
 
Moi dwaj mężczyźni... <3
 
Męskie sprawy.... :-*
 

Lubię zdrowe jedzenie, ale lubię też gdy pysznie smakuje i wygląda....

 Dalej mogę się wpatrywać w synka gdy śpi...

Nowa kurteczka na wiosnę dla mojego Smyka :-)

 Powoli kompletuję ciuszki dla synka na lato... :-)



Samuel mój mały śmieszek... Uwielbiam <3
 
Patrzcie jaki z niego już spory chłopczyk... :-)
 
Pyszna sałatka z przepisu Ewy Chodakowskiej...
Tuńczyk, sałata, jajko, papryka, odrobina sera i przyprawy..
Pycha
 
Drugie śniadanie, również z przepisu Ewy Chodakowskiej.

A tak a propos Ewy.
Mniej więcej w połowie marca postanowiłam, że zacznę z nią ćwiczyć na youtubie.
Zaczęłam tak na próbę, i przyznam że się wciągnęłam!
Ćwiczę codziennie i coraz bardziej wydłużam czas ćwiczenia.
Zaczęłam od 40 min a teraz ćwiczę do 1,5 godziny.

Uwielbiam jej ćwiczenia, są naprawdę mega.
Trening jest przyjemny, babeczka fajnie komentuje i czas bardzo szybko leci.

Do dziś mam zakwasy po każdym ćwiczeniu.
I wiecie co?
LUBIĘ TO! :D
Bardzo lubię zakwasy i obolałe ciało po ćwiczeniach, bo wiem, że się napracowałam i wiem że mogę spodziewać się efektów.

Tak bardzo się wkręciłam, tym bardziej gdy oglądałam różne zdjęcia metamorfoz, że ćwiczę czasem bardzo późno wieczorem, ale postanowiłam ćwiczyć codziennie.
W końcu lato już za 2,5 miesiąca :D

Czuję się zadowolona, zmobilizowana do działania no i czekam na efekty - mam nadzieję że będą :-)

Pozdrawiam ciepło

1 komentarz:

  1. Ja także uwielbiam wiosnę :) A Twój synuś jak wydoroślał - rośnie jak na drożdżach - co widać podczas oglądania Twoich kolejnych fotorelacji :)

    Co do Waszego patentu na słodycze - bardzo dobry pomysł. U mnie w domu wygląda podobnie - słodycze jeśli są - stanowią pokusę - więc lepiej nie mieć ich na wyciągnięcie ręki "na gości" bo często gęsto my sami się nimi gościmy ;) Super, że ćwiczenia z Chodakowską sprawiają Ci wiele radości - trzymam kciuki za Twoje dalej :) Serdecznie pozdrawiam :) Małgosia

    OdpowiedzUsuń